30% oszczędności na paliwie. Dzięki ecodriving

Proszę ustalić jeszcze dzsiaj cenę za przewóz Państwa ładunku!

Ecodriving, to sposób na oszczędną jazdę. Pomysł narodził się w Finlandii, gdzie przepisy drogowe są wyjątkowo restrykcyjne i bezwzględnie egzekwowane. Finowie, aby nie zasnąć z nudów za kierownicą, rozpoczęli ekonomiczne wyścigi, które wygrywały osoby, przejeżdżające daną trasę, w zgodzie z przepisami i przy możliwie jak najmniejszej ilości spalonej benzyny. Od lat 90. ubiegłego wieku, stało się to popularne w całej Europie. Moda ta dotarła również i do nas. Powód banalny - wysokie ceny paliw.

Ostatnie badania pokazują, iż kierowcy, którzy zdobyli podstawową wiedzę z zakresu ecodrivingu, są w stanie ograniczyć zużycie paliwa o 20 – 30 proc.   – Miesięcznie szkolimy 150 – 200 osób. Dawniej zależało im wyłącznie na doskonaleniu podstawowych umiejętności. Dzisiaj trzy czwarte mówi wprost, że przede wszystkim chce nauczyć się jeździć oszczędnie – tłumaczy Radosław Jaskulski z poznańskiej Szkoły Auto.

Uważa on, że polscy kierowcy mają pewne złe nawyki i dlatego ich auta spalają dużo więcej paliwa, niż w rzeczywistości powinny. – Ostatnio na szkolenie przyjechał handlowiec w skodzie octavii. Na trasie testowej, którą przejechał swoim stylem, auto spaliło 6,3 l. Po dwóch dniach szkolenia na tym samym odcinku zużył już tylko 4,5 l oleju napędowego - dodaje Jaskulski. 

Jak zatem jeździć oszczędnie? Oto kilka sposobów: 

Filtry powietrza i paliwa, katalizator oraz olej, mają wpływ na zużycie paliwa. Dlatego utrzymujmy je w dobrej stanie. Istotne jest także odpowiednie ciśnienie opon – zbyt niskie zwiększa spalanie nawet do 10 procent. 

Zimny silnik, w szczególności Diesla, spala na postoju nawet litr paliwa w ciągu piętnastu minut. Zatem w miarę możliwości ruszajmy autem chwilę po jego uruchomieniu. 

Mitem jest, że delikatne obchodzenie się z pedałem gazu zmniejsza spalanie. Trzeba wciskać go zdecydowanie, przy stosunkowo szybkiej zmianie biegów. 

Jeszcze niedawno twierdzono, że do skrzyżowania należy dojeżdżać na biegu, z nogą zdjętą z pedału gazu. Jednak specjaliści są teraz innego zdania - o wiele bezpieczniejsze jest dojeżdżanie do skrzyżowania na luzie. – Na samochód nie działają wtedy żadne siły, przód i tył są równo obciążone, więc i ryzyko poślizgu jest mniejsze – mówi Jaskulski. 

W czasie jazdy patrzmy kilkaset metrów przed siebie - nie przed maskę auta. Uzyskamy dzięki temu szybsze reakcje na zdarzenia, będziemy mniej gwałtowanie hamować i płynniej przyspieszać. Tak się w końcu składa, że podczas przyspieszania samochód zużywa najwięcej paliwa. 

Ponowne odpalenie pojazdu wymaga tyle paliwa, co 10 sekund jego pracy. Dlatego w trakcie postoju trwającego 20 – 30 sekund, warto wyłączyć motor. 

Samochody projektowane są myślą, aby powietrze opływało je bez żadnych zakłóceń. Przykładowo niepozorna antena radia CB zwiększa spalanie o 20 proc. Jeżeli mamy na dachu niezdemontowany bagażnik rowerowy, to powinniśmy mieć świadomość, że stawia on tak duże opory, że przy prędkości 100 km/h podnosi spalanie o 1 – 1,5 litra.

Dodał(a): Łukasz Majcher    2012-02-05